Tą zupę zobaczyłam na jednym z moich ulubionych blogów już dawno temu :) KLIK
Od tamtej pory często ją przyrządzam, kiedy nie mam pomysłu na nic nowego. Ta zupa nigdy mnie nie zawiodła. Zawsze ma taki pyszny i delikatny smak. Tak jak powiedziała autorka, z gatunku tych "babcinych".
Jest też szybka w przygotowaniu więc sprawdza się w tygodniu kiedy nie mamy zbyt wiele czasu na obiad.
Polecam gorąco!
Składniki:
- 1 średni kalafior
- 4 średnie ziemniaki
- 2 marchewki
- 1 i 1/2- 2 L bulionu lub wody ( u mnie woda )
- 1 średnia cebula
- 1/2 pora, biała część
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 2 łyżki koperku
- 2 łyżki masła
- ok. 100 ml mleka lub jogurtu do zabielenia
- sól, pieprz
- suszony lubczyk i liść laurowy (moje dodatki)
Kalafiora zalewamy zimną wodą i odstawiamy na 30 minut. Można wcześniej podzielić go na niewielkie różyczki.
Cebulę i pora kroimy w kostkę, podsmażamy na maśle około 2-3 minut aż warzywa zmiękną. Ziemniaki również tniemy w kostkę a marchew w cienkie talarki. Dodajemy do garnka, zalewamy bulionem lub wodą i gotujemy do momentu aż ziemniaki będą wpół miękkie. Ja jeszcze wrzuciłam trochę lubczyku i liść laurowy. Wtedy dodajemy odcedzonego kalafiora i dalej gotujemy aż będzie miękki.
Pod koniec gotowania kiedy kalafior jest już miękki dodajemy kurkumę, sól, pieprz.
Mleko lub jogurt hartujemy zupą wlewamy do garnka.
Na końcu dodajemy posiekany koperek.
Smacznego :)













